Apetyty zostały rozbudzone!

Ireneusz Kwaśniewski Bez kategorii

Jeszcze przed startem aktualnych rozgrywek, biorąc pod uwagę jakość wzmocnień i świetną drugą rundę poprzedniego sezonu, wielu przewidywało, że Dreman Futsal może być „czarnym koniem” zmagań i sporo namieszać w tabeli. Mało kto chyba jednak spodziewał się, że tak szybko i aż tak bardzo.

Oczywiście sami najbardziej zainteresowani unikają deklarowania tego co wokół nich powtarza się coraz częściej. Mianowicie gry o medale. Sugerując w wywiadach, że najważniejszy jest każdy najbliższy pojedynek, ale już raczej nie uda się uciec od tego, że wielu widzi zespół Dreman Futsal na podium szczególnie po ostatnich dwóch kolejkach sezonu. Przedstawiciele klubu – i to nie tylko zawodnicy czy trenerzy – nie kryją jednak, że celują w górną połowę tabeli, ewentualnie przy korzystnych rozstrzygnięciach w „pierwszą piątkę”, a medale mają przyjść w kolejnej kampanii. Apetyty zostały rozbudzone jednak już teraz.

Za nami już przecież siedem kolejek STATSCORE Futsal Ekstraklasy, a podopieczni Jarosława Patałucha wciąż są w czołówce tabeli, tracąc do lidera zaledwie 5 punktów. I to mimo tego, że grali już z dwiema najlepszymi drużynami kraju ostatnich dwóch lat. Mało tego: grali z nimi tydzień po tygodniu i wywalczyli cztery punkty na sześć możliwych. Wszak 6. krotnych mistrzów Polski z Rekordu Bielsko-Biała pokonali 3-2, a z wicemistrzami z Constractu Lubawa zremisowali 2-2 i to w ich hali. Co równie istotne w obu spotkaniach pokazali świetny futsal i nie było przypadku w takich a nie innych wynikach. To wszystko ma swoją wymowę.

Ten drugi rezultat jest tym bardziej cenny, że był to dopiero pierwszy mecz Tygrysów na wyjeździe. Podołali jednak zadaniu i przywieźli nie tylko ważny punkt w kontekście namacalnego dorobku. Pokazali choćby i to, że nie tylko w swojej hali będą mocni. To istotne, tym bardziej że u siebie zagrają już „tylko” dziewięć razy. Wyjazdów przed naszymi opolskimi Tygrysami jest natomiast aż 14!

Co znamienne nasz trener sam zaznaczał w wywiadzie po starciu w Lubawie, że pojechał tam po trzy punkty (co nie znaczy, że nie cenił jednego „oczka”). Choćby to pokazuje jakie ma nastawienie już w tej części sezonu. W dodatku czas działa na korzyść ekipy z Opola Komprachcic, którą prowadzi w bardzo dobrym stylu. Należy też pamiętać, że ze spotkania na spotkanie chłopaki zgrywać się będą coraz bardziej, a to może oznaczać spore kłopoty dla przyszłych rywali z dolnej części tabeli chcących wyrwać im jakiekolwiek punkty, a i ta górna część zdaje się rozumieć, że ekipa Dremana potrafi z każdym walczyć jak równy z równym.

Bój w Lubawie udowodnił także po raz kolejny, że nasi futsaliści potrafią się przestawiać z meczu na mecz i dostosowywać do różnych założeń taktycznych. Co jest tym godniejsze uwagi, że w kolejnych meczach o mistrzostwo Futsal Ekstraklasy to już oni częściej będą faworytami i zapewne będą musieli prowadzić grę, co z kolei narazi ich na ewentualne kontrataki. To, że z tym potrafią sobie poradzić także już pokazali nie raz, choćby i w obecnym sezonie podejmując Górnika Polkowice czy AZS UG Gdańsk.

Jak to wszystko się zakończy… nie wiadomo. Wszak liga jest długa i przed naszym zespołem jeszcze 23 mecze. Niemniej już teraz ich poczynania przynoszą wszystkim mnóstwo radości – kto w poprzednim sezonie myślałby, że na rozgrywki futsalu w Opolu będą przychodzić tysięczne tłumy? I oby tak dalej. Z takimi kibicami, determinacji tej drużynie na pewno nie zabraknie!

Tymczasem kolejny mecz odbędzie się już w tę niedzielę 31 października o godz. 18:00 w hali Stegu Arena, gdzie gościć będzie Clearex Chorzów. Zespołu tego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, możemy jedynie nadmienić, że jest to jedna z czołowych ekip kraju i chyba najlepszy zespół Polski pierwszej dekady XXI wieku. Wszak wówczas to przez dziewięć lat team z tego klubu nie schodził z podium, zdobywając pięć mistrzostw i trzy wicemistrzostwa. Dzięki czemu też w klasyfikacji medalowej wszechczasów chorzowianie są na drugim miejscu, ustępując pola tylko hegemonowi ostatnich lat, czyli ekipie Rekordu Bielsko-Biała. 

Zapowiada się fascynujący pojedynek, na który wszystkich zapraszamy!
BILETY: http://dremanfutsal.abilet.pl/