Dreman rządzi na Opolszczyźnie

Ireneusz Kwaśniewski Bez kategorii

Jeszcze przed rozgrywanym w niedzielę w Brzegu meczem ostrożnie przestrzegaliśmy, że derby to derby i te rządza się swoimi prawami, dlatego trzeba uważać na niżej notowanych rywali. Teraz jednak możemy ogłosić z pełnym przekonaniem, że rok 2021 na Opolszczyźnie należy do Dremana!

Często zdarza się tak – i to niezależnie od sportu czy danego poziomu rozgrywek – że gdy walczą ze sobą drużyny z tego samego województwa czy regionu, to dla wielu przedstawicieli danego klubu i jego kibiców większe znaczenie ma wynik akurat w tym bezpośrednim meczu aniżeli miejsce w tabeli. Dzięki temu mogą później chwalić się, że liga ligą, ale „w okolicy” to rządza oni i koniec!

Wówczas to niżej notowane zespoły z takiego duetu potrafią wspiąć się na swoje wyżyny i w takich bojach spłatać figla potencjalnie silniejszym przeciwnikom. W tym wypadku jeden rzut oka na tabelę Statscore Futsal Ekstraklasy pozwalał szybko zweryfikować, która ekipa z Opolszczyzny jest zdecydowanym faworytem derbów, w związku z czym można też było mieć obawy, że w takim razie gospodarze tego pojedynku zmobilizują się podwójnie.

Nie w tym przypadku jednak, a przynajmniej nie w tym roku. Nasi futsaliści znowu bowiem wybitnie pokazali kto rządzi na Opolszczyźnie AD 2021. Wszak w maju rozbili brzeżan 6-0, a teraz triumfowali 5-2. Licząc ze starciem rozgrywanym blisko rok temu także w Brzegu i wygranym 3-2 to już trzeci triumf z rzędu Tygrysów. Wszystko przy łącznym bilansie bramkowym 14-4, a przecież tamten mecz miejscowi zaczęli od prowadzenia 2-0. Zatem w ostatnich 90 minutach wzajemnej rywalizacji Dreman Futsal Opole Komprachcice dominuje bezwzględnie!

Oczywiście niedzielny mecz do tak zupełnie łatwych nie należał, a przyjezdni musieli swoją pracę wykonać, jednak nie sposób oprzeć się wrażeniu, że kontrolowali oni grę i gdy tylko poczuli zagrożenie to odpowiednio podkręcali tempo. Jak choćby wtedy, gdy rywale zdobyli kontaktowego gola tuż przed przerwą. Wówczas to podopieczni Jarosława Patałucha odpowiedzieli w sposób najlepszy z możliwych. Szybko bowiem po zmianie stron zdobyli dwa gole i było niejako „po zawodach”. To także przecież znamionuje drużyny pewne swojej wartości. Wszystko to w pewien sposób potwierdzają również słowa Arkadiusza Szypczyńskiego i Krzysztofa Elsnera już po meczu.

„Pierwsza odsłona była dość wyrównana i nie było nam wcale łatwo, ale w przerwie powiedzieliśmy sobie kilka słów, które pozwoliły wyjść na drugą połowę bardziej zdeterminowanym, co nam bardzo pomogło i w rezultacie przejęliśmy kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie, dzięki czemu wróciliśmy do domów z kompletem punktów” – mówił Arek, który zdobył dwa gole… a już znacznie bardziej wymowny był ten drugi.

– „Drużyna z Brzegu postawiła się nam w pierwszej połowie, ale jesteśmy już zbyt klasowym zespołem, żeby tracić punkty z niżej notowanymi rywalami.” – oceniał Elsner.

Wtórował mu na to Vini, który uważa, że „z każdym tygodniem nasz zespół jest coraz silniejszy i cieszą nas wyniki, na pewno też zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby na koniec sezonu kibice byli z nas dumni.”

Słowa zawodników oddają także i to, co coraz więcej osób myśli w kontekście naszego klubu, który coraz śmielej rozpycha się w czołówce SFE. Wszak nie tylko zajmujemy czwarte miejsce w tabeli, ale do prowadzącego w niej Piasta Gliwice traci my zaledwie dwa punkty. Swoją drogą to właśnie w hali lidera, team z Opola i Komprachcic zagra na wyjeździe już w najbliższą niedzielę 14 listopada.

Zanim jednak do tego dojdzie, to już w ten czwartek o godz. 18 nasz zespół ugości Red Dragons Pniewy. W ostatnim w tym roku meczu na Stegu Arena zawita zatem rywal nieobliczalny, co ekipa z Wielkopolski udowodniła zdobywając w tym roku Puchar i Superpuchar Polski (ten drugi już w tym sezonie). To jak Tygrysy prezentują się w obecnej kampanii, gdy nie straszni im są żadni rywale, pokazuje kto jest faworytem tego starcia. Na pewno czas już także przestawać traktować zwycięstwa Dremana nad wyżej notowanymi w poprzednim sezonie zespołami w kategorii niespodzianek.

„Coraz bardziej się zgrywamy i zaczynamy mieć mentalność zwycięzców. To nie przypadek, że mieliśmy tak dobra rundę wiosenną 2021 roku. Teraz po kilku dobrych wzmocnieniach nie uważam, żeby to była niespodzianka, że jesteśmy w czołówce tabeli” – nie krył Elsner po meczu w Brzegu i trudno się z nim nie zgodzić.

Zapraszamy zatem w czwartek o godz. 18 do Stegu Arena na kolejny mecz pełen emocji.

Bilety jak zawsze do kupienia na: http://dremanfutsal.abilet.pl/