Zaproszenie na mecz

Po dwóch bolesnych porażkach z wyżej notowanymi rywalami nastąpiło przełamanie. I choć jedna jaskółka wiosny nie czyni, wydarty na drugim końcu Polski (w Białymstoku – przyp. red.) punkt wpłynął pozytywnie na morale opolskiej drużyny. Jest to o tyle ważne, że już za niewiele ponad dwie doby w hali komprachcickiego OSiRu nasz zespół stanie przed szansą pójścia za ciosem. PA Nova Gliwice, bo właśnie górnośląski klub będzie przeciwnikiem dwunastki Dariusza Lubczyńskiego, pozostaje w zasięgu jego podopiecznych, którzy naładowani pozytywną energią uczynią wszystko, by pierwszy komplet punktów w tym sezonie Ekstraklasy Futsalu pozostał na opolskiej ziemi.
By pokusić się o podsumowanie środowego meczu Dremana w Białymstoku wypada powiedzieć: rollercoster. Po ośmiu godzinach spędzonych w podróży charakterna drużyna z Opolszczyzny zostawiła na parkiecie krew, pot i łzy. Dwukrotnie goniąc wynik (bramki na 1:1 i 2:2 zdobywali kolejno Vadim Ivanov i Andrzej Sapa, dla którego było to 94 trafienie na parkietach najwyższej klasy rozgrywkowej), a następnie prowadząc po bramce Patryka Dykusa w 34 min, opolanie nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku. Na trzy minuty przed syreną miejscowi wyrównali z przedłużonego rzutu karnego i mecz zakończył się, bądź co bądź, zasłużonym remisem. „Rozegraliśmy dobre spotkanie zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy pokusić się o przywiezienie do domu pełnej puli, ale to już historia” podsumował to, co działo się w stolicy Podlasia manager Dremana Grzegorz Lachowicz. Opolan czeka więc krótki odpoczynek, odnowa biologiczna, przedmeczowy rozruch i kolejne wyzwanie – starcie z PA Novą.
Nasz sobotni rywal to rewelacyjny beniaminek z poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Młoda drużyna z Gliwic przebojem wdarła się na salony i dzięki regularnemu kompletowaniu punktów zadomowiła się w ligowej czołówce kończąc rozgrywki na znakomitym, piątym miejscu. Kadra PA Nova (wcześniej GSF), choć ubyło z niej aż 8 graczy, to wciąż silna, groźna dla każdego rywala mieszanka młodości z doświadczeniem. Najbardziej znanym zawodnikiem gości jest kojarzony nie tylko z futsalowych, lecz przede wszystkim z trawiastych boisk, niespełna 40-letni Wojciech Kędziora. Fani „halówki” rozpoznają też zapewne innego rutyniarza, byłego reprezentanta Polski – Zbigniewa Mirgę. Owych, wyżej wymienionych zawodników, wspiera grupa młodych, aczkolwiek ogranych futsalistów, wśród których szczególną uwagę należy zwrócić m.in. na Dawida Barteczkę oraz Amadeusza Pasierba. Gliwiczanie rozpoczęli sezon od remisu w Warszawie i porażki w miejskich derby z Piastem.
 Parafrazując hit angielskiego zespołu Three Lions: „Futsal’s coming home!”. Po inauguracji w Stegu Arenie Dreman wraca do domu tj. do hali, w której przez ostatnie lata tworzyła się historia opolskiego futsalu. Klub i jego największy skarb – kibice piszą jej nowe rozdziały. Zapraszając wszystkich na sobotnie spotkanie przypominamy: z uwagi na ograniczoną ilość miejsc na hali, w puli sprzedaży jest tylko 150 biletów!

sobota, 3 października 2020 r., godz. 18:00
hala OSiR Komprachcice (Komprachcice, ul. Szkolna 18)
V kolejka Ekstraklasy Futsalu 2020/2021

Dreman Opole Komprachcice vs. PA Nova Gliwice

bilety do nabycia na portalu www.kupbilet.pl (wyłącznie online!) w cenie:
10 zł normalny
5 zł ulgowy (młodzież szkolna +16, studenci, emeryci i renciści – za okazaniem legitymacji)
1 zł ulgowy (dzieci i młodzież do 16 roku życia – w towarzystwie dorosłego opiekuna)