Powspominajmy Grześka… Będzie się działo!

Ireneusz Kwaśniewski Bez kategorii

Każdego spragnionego fustalowych emocji na najwyższym poziomie zapraszamy już w sobotę do Stegu Areny, gdzie na wszystkich miłośników – choć nie tylko – tej odmiany piłki nożnej czeka prawdziwe święto. Na ten dzień, w tym miejscu zaplanowano wszak pierwszą edycję Memoriału im. Grzegorza Lachowicza. Będzie się działo!

– Chcemy tym upamiętnić wyjątkowego działacza sportowego i naszego przyjaciela. Weźcie ze sobą bliskich i przyjaciół. Oprócz futsalu na wysokim poziomie zapewnimy też rozrywkę dla każdego, od malucha po seniora – zachęca wiceprezes naszego klubu Karol Jurkiewicz. – Gramy niemalże od rana do wieczora!

I faktycznie inaugurację imprezy przewidziano na godz. 11, a jej zakończenie w okolicach godz. 20. W turnieju wezmą udział cztery czołowe zespoły Statscore Futsal Ekstraklasa z hegemonem polskich parkietów Rekordem Bielsko-Biała na czele. Poza obrońcą tytułu i liderem tabeli w Opolu stawią się także dwie ekipy z Wielkopolski, które także (również jak Dreman) są w górnej połowie stawki elity. Wszak KS Futsal Leszno na półmetku zmagań zajmuje szóste miejsce, a Red Dragons Pniewy jest dwa „oczka” niżej.

Warto zauważyć, iż każdą z tych ekip podopieczni Jarosława Patałucha jesienią podejmowali i z każdą wygrywali. We wszystkich trzech przypadkach były to jednak pojedynki zacięte od początku do końca, a gospodarze triumfowali, według przedstawienia ich tutaj, odpowiednio: 3-2, 2-0 i 5-4.

Co prawda w związku z trwającymi aktualnie mistrzostwami Europy do Opola nie zawitają reprezentanci Polski z tych drużyn, jednakże będą również inni świetni futsaliści jak choćby lider klasyfikacji strzelców elity Artur Popławski, specjalista od efektownych goli Paweł Budniak czy też kapitalnie wyszkoleni gracze z zagranicy Pedro Henrique czy Matheus Ferreira.

Sobotnia rywalizacja toczyć się będzie systemem pucharowym, a Dreman na jej inaugurację (o godz. 11) zmierzy się z lesznianami. Później z kolei naszych graczy czeka finał albo pojedynek o najniższy stopień podium. Te starcia rozpoczną się o godz. 16.30.

– Poza całą otoczką tego turnieju to chłopaków czekają wartościowe  sparingi. Można więc powiedzieć, że niejako upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu – zauważa Karol Jurkiewicz.

Na tym co opisujemy powyżej jednak nie koniec. By jeszcze bardziej uhonorować ten szczególny dzień, przedstawiciele i miłośnicy klubu zaplanowali jeszcze parę innych atrakcji. Podczas blisko dwu i półgodzinnej przerwy między końcem drugiego półfinału, a spotkaniem o trzecie miejsce, będzie można obejrzeć także inne ciekawe starcia.

Najpierw swoje umiejętności zaprezentuje team pod wiele mówiącą nazwą Działacze & Sponsorzy, który z przedstawicielami opolskiej Castoramy. Później będzie można przyjrzeć się przyszłości opolskiego futsalu, gdyż powalczyć mają dwie lokalne drużyny do lat 13: GKS Komprachcice i Pomologia Prószków. Jako „wisienka na torcie” tej części dnia zaplanowano natomiast pokazowy mecz Legendy Futsalu kontra Legendy Opolskiego Futbolu, w którym to zobaczymy zarówno postacie doskonale znane choćby z parkietów Okrąglaka, jak i z położnego nieopodal stadionu Odry Opole. W awizowanych składach widnieją takie nazwiska, jak m. in. Dariusz Lubczyński, Andrzej Sapa, Jacek Przybył, Józef Żymańczyk, Kazimierz Kucharski, Adam Berbelicki, Marek Tracz, Grzegorz Bryłka i Mirosław Wójcik.

Mało? No to jeszcze nie koniec. Przygotowano także wiele dodatkowych ciekawostek, jak choćby możliwość zrobienia sobie zdjęcia z klubową maskotką, malowanie twarzy czy konkursy z nagrodami. A jako, że memoriał będzie odbywał się w przeddzień 30 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to przewidziano także licytacje, której dochód zostanie przekazany tejże fundacji. Do nabycia będą wówczas m. in. koszulka reprezentacji Polski z podpisami futsalistów czy… koszulka reprezentacji Brazylii!

Przypomnijmy, iż prezes Tygrysów zmarł w połowie marca ubiegłego roku w Toruniu. Zasłabł po meczu swojej ukochanej drużyny i mimo reanimacji, nie udało się go uratować.

„Człowiek, który wykazywał wielką pasję we wszystkim co robi, kochający mąż, ukochany ojciec trójki dzieci i nasz drogi przyjaciel. Już nic nie będzie takie same w polskim futsalu, bo współtworzący go Grzesiek, za wkład w ten sport zdobył nie tylko wyróżnienia, ale i powszechny szacunek” – wspominaliśmy go wówczas na naszych łamach i chcemy by pamięć o nim była wiecznie żywa…

ZAPRASZAMY! Wstęp wolny.